

Ks. bp [A. P.] Szelążek, biskup łucki, Pismo do ukochanej Młodzieży Katolickiej, skupionej w Stowarzyszeniach Młodzieży Polskiej, diecezji płockiej, Łuck, 22 czerwca 1934, Miesięcznik Pasterski Płocki 29(1934) nr 7, s. 301-303.
Łuck, dnia 22 czerwca 1934 r.
Drugi dziesiątek lat upływa od chwili zmartwychwstania Ojczyzny naszej. Spełnione zostały marzenia całych pokoleń narodu polskiego. Nadszedł wymodlony dzień wyzwolenia z kajdan niewoli. Bóg nas wysłuchał i chce nas w niezależności zachować na wieki.
Pragniemy tego całą duszą, gotowi poświęcić dla obrony naszego bytu wszystkie dobra osobiste i życie nawet nasze złożyć w ofierze na ołtarzu Ojczyzny.
Pragniemy widzieć tę Matkę naszą zawsze promienną, zdobną wszystkimi blaskami sprawiedliwości, dobra i prawdy. Pragniemy widzieć wzrost Jej mocy i powagi wśród wszystkich ludów, którym niegdyś przyświecała swa pięknością, a swą piersią broniła jako przedmurze chrześcijaństwa. Pragnęlibyśmy, aby uroki wiosny zawsze zdobiły koleje Jej życia, aby barwy jasne wszelkiego kwiecia i obfite potoki życiodajnych promieni słonecznych znaczyły Jej pochód dziejowy. Pragnienia te są najzupełniej usprawiedliwione. Narody, którym Opatrzność przeznacza trwanie wiekuiste, muszą wiekuiście posiadać właściwości wiosny, które są źródłem dla bogatych zbiorów jesiennych.
Pierwiastkiem wiosny w każdym narodzie jest jego młodzież. Młodzież! Wyraz posiadający magiczną siłę! Wyraz, niosący otuchę i radość, pełen uroku akt wiosny, ta zapowiedź życia i szczęścia. [s. 302]
Młodzież obfitość piękna posada, gdy obok szlachetnych dążeń i najwznioślejszych aspiracji niesie w swej duszy zdrowie moralne.
Gdzież zaś nade wszystko spodziewać się mamy skupienia tych skarbów dobra moralnego i zapału do realizacji najwznioślejszych ideałów, jeżeli nie w duszy młodzieży katolickiej, która należy do Stowarzyszeń Młodzieży Polskiej.
Na was zwrócona jest uwaga najpoważniejszych warstw społeczeństwa polskiego. Z wami wiążą się nadzieje społeczności katolickiej! Na was szczególnie spoczywa obecnie wzrok namiestnika Chrystusowego na ziemi, Ojca Świętego, który w wielokrotnych wezwaniach zachęcał do tworzenia zdrowych zespołów katolickich.
Z wami Pan Bóg szykuje te szeregi, które staną się wałem ochronnym, aby nie nastąpił potop zła, zrodzony w materialistycznym światopoglądzie, aby teorie komunistyczne nie opanowały społeczeństwa ludzkiego, niszcząc zdobycze kultury chrześcijańskiej; aby raczej zwyciężyły niezmienne zasady ustroju społecznego, według planu Bożego; zasada sprawiedliwości społecznej, zasada bratniej miłości, różnorodności zadań i powołań, zasada władzy, pochodzącej od Boga.
Gdy w wielu krajach toczy się już otwarta walka przeciwko Bogu, młodzież katolicka staje do akcji obronnej: umacniając we własnych duszach wiarę i wiedzę religijną, przeprowadzając akcję zdobywczą życiem przykładnym, modlitwą. Do tej obronnej i zdobywczej walki prowadzi was Pan Bóg; przygotowuje w was nowe szeregi, które przyniosą światu pomoc. Przez was wykuwa Bóg przyszłe formy życia zbiorowego; nowe tworzy horyzonty dziejów, w których zapanować ma synostwo boże.
Do tej słonecznej przyszłości winien być kierowany wasz lot orłowy.
Można by powiedzieć, że do młodzieży zwraca się dzisiaj wskazanie Chrystusowe: „Vos estis sal terrae” – Wy jesteście solą ziemi.
Oczywiście strzeżemy się wszelkiej przesady. Rozumiemy, że wiek młodzieńczy jest czasem przygotowania do przyszłej działalności. W tym zakresie Bóg i Ojczyzna oczekują od was najżywszej działalności. Na tę sprawę zdobycia największych zasobów wiedzy i sił moralnych poświęcać winniście cały zapał waszych serc płomiennych. Do was to w specjalny sposób zwraca się to dziwne ostrzeżenie św. Pawła: „Jesteśmy odrodzeni w Chrystusie Jezusie dla dzieł dobrych, które Bóg z góry przygotował dla nas, abyśmy je w wolności wypełnili.” (Ef. II.10) A więc każdemu z nas Pan Bóg odwiecznie przygotował pasmo dobrych czynów, które nasuwają się nam w odpowiednich momentach życiowych, abyśmy je wykonali, abyśmy ich nie zmarnowali ani przez niedbalstwo, ani przez nieudolność, której bylibyśmy winni dla braku przygotowania. Ta przygotowawcza działalność młodzieży winna być obfita w treść. Mam prawo powtórzyć tu słowa św. Pawła w jego liście do Kolosan (I.9) „Nie przestajemy za was się modlić, abyście byli napełnieni znajomością woli jego we wszelkiej mądrości i wyrozumieniu duchowemu; abyście chodzili godnie Bogu we wszystkim się podobając, abyście przynosili liczne owoce we wszystkich uczynkach.”
Nie sądźcie, że zamykając swą działalność w ramach prac przygotowawczych do przyszłej publicznej działalności umniejszacie jej znaczenia. Heroizm prawdziwy, nie w rozgłośnych spoczywa czynach. Spełnianie rozgłośnych czynów o wiele jest łatwiejsze, niż doskonałość w pełnieniu codziennych obowiązków. Ocean życia w całym swym majestacie składa się z niezliczonej ilości drobnych kropli, codziennych czynów, które przez swą trwałość są ciężarem olbrzymim i wymagają wielkości duszy. O tym świadczy nam Pan Jezus: „Słuchaj sługo dobry i wierny, ponieważ w małych rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię postawię.” Gdy badam, kto większy, czy prawodawca, który dobre prawa stanowi czy wychowawca, który dusze urabia, powiem, że największy jest ten, który siebie wewnętrznie urabia, bo najtrudniejsze są wewnętrzne zwycięstwa. „Melior est… qui dominatur animo suo expugnatore urbium” (Proverb. XVI.32) Człowiek wyrobiony moralnie jest wcieleniem praw rozumnych. Czyny dobre człowieka są życiem [s. 303] prawa. Ludzie urobieni wewnętrznie są normą dla innych. To żyjące światła. Jeżeli Ojczyzna potrzebuje uzdrowienia, uzdrawiaj sam siebie, a największą oddasz przysługę ogółowi.
Działalność młodzieży przygotowawcza do przyszłej pracy publicznej będzie miała wszystkie warunki powodzenia, jeżeli ją przepoi pierwiastek boży, z którego płynie żarliwość, wytrwałość, celowość i bogactwo owoców.
Słomiany to ogień, gdy płynie z motywów egoistycznych, ze względu na uznanie, na opinię ludzką. Żar prawdziwy, który czynom nadaje moc niezwyciężoną, płynie z głębokiej wiary, z ufności, która daje możność sperare contra spem, z miłości dla wzniosłych celów, dla których ochotnie podejmujemy trud wszelki. Wszak gdzie miłość panuje, nie ma miejsca dla utrudzenia, a gdy nawet utrudzenie istnieje, sam ten trud jest umiłowany. Ubi amatur , non laboratur , si laboratur, ipse labor amatur.
Pierwiastek boży, panujący w duszy, daje gwarancję wytrwałości naszej pracy. Ani nauka, ani gruntowna cnota nie mogą być zdobyte bez wytrwałej i wytężonej działalności. Ale taka moc, męstwo do przenoszenia długotrwałych wysiłków, mamy nie z siebie. Natomiast „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.”
Pierwiastek boży w duszy nadaje wszystkim pracom naszym polot najwznioślejszy, bo wychodzący poza miarę doczesności. Tym sposobem on zamienia naszą skromną, codzienną pracę, na pracę dla prawdziwego postępu, na służbę prawdziwej kulturze; jednostce zaś zapewnia wyniesienie do najwyższej godności. Bo mądrość i inteligencja człowieka są wypływem jego zjednoczenia z Bogiem. „Timor Dei ipsa est sapientia et declinare a mało – intelligentia.”
Wierzcie, iż Bóg was wybrał, abyście liczne i zbawcze owoce przynosili dla chwały bożej, dla dobra waszego, dla Ojczyzny. „Wybrałem was, abyście owoce przynosili, a owoc wasz aby trwał.”
Błogosławieństwo Boże prowadzi was do wielkich, nieśmiertelnych tryumfów!
Bóg wam Swą pomoc zapewnił, gdy powiedział: „Oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”
Całym sercem oddany wam
(—) † Adolf Szelążek
Biskup Łucki