

Ks. bp A. P. Szelążek, biskup łucki, Rozporządzenie nr 300 w sprawie niesienia pomocy poszkodowanym przez gradobicie, Łuck, 25 lutego 1932, Miesięcznik Diecezjalny Łucki 7(1932) nr 3, s. 123-125.
BISKUP ŁUCKI
Nr 300
Dnia 25 lutego 1932 r.
Do Czcigodnego Duchowieństwa
Diecezji Łuckiej.
Konferencja XX. Dziekanów odbyta, w naszej Kurii dnia 21.I.32, oświetliła możliwie dokładnie najdotkliwszą stronę współczesnego życia ludności, zamieszkującej diecezję łucką. Na tle ogólnego kryzysu ekonomicznego zjawiać się zaczyna w wielu miejscowościach Wołynia i Polesia Wołyńskiego ogromny niedostatek środków żywności, który przechodzi już poniekąd w dosłowną nędzę. Nie tylko zagraża głód w najbliższym czasie, ale nadto istnieje brak środków do obsiania na wiosnę pól, co doprowadzić musi do większego jeszcze zubożenia ludności. W wielkim stopniu do tego stanu przyczyniła się znana klęska gradobicia. Starania przyjścia z pomocą dotkniętym tą klęską, poczynione przez miejscowe władze administracyjne, przez komitety samorządowe, przez Czcigodne Duchowieństwo naszej diecezji, mogły dostarczyć zaledwie chwilową doraźną pomoc. Wszakże jak stwierdza Biuro Centr. Związku Ziemian Wołynia w swym piśmie, wystosowanym do nas dn. 15.I. 32 nr 157/32, konsekwencje tej klęski dopiero teraz zaczynają się objawiać, ponieważ ludność spożyła już te resztki zapasów zbóż, które jej pozostały po klęsce gradu i obecnie wychodzi na jak cała groza położenia. Zarówno wspomniane Biuro Centralne, jak delegacje niektórych gmin zwróciły się do nas z żądaniem współdziałania w podjęciu odpowiednich usiłowań [s. 124] celem wyjednania od władz centralnych bezzwłocznej pomocy doraźnej na dożywianie ludności oraz nasion zbóż jarych do zasiewów wiosennych.
W dniu 19 bieżącego miesiąca udałem się do Pana Premiera Prystora i prośby powyższe przedstawiłem. Pan Premier przyjął życzliwie oświadczenie gotowości ze strony Duchowieństwa katolickiego naszej diecezji wzięcia udziału w akcji ratowniczej, przez współdziałanie w tworzeniu i pracach komitetów, mających za zadanie dokładne określenie potrzeb ludności w jej przeżywaniu oraz zdobycia nasion na wiosenne zasiewy. Przede wszystkim zaś Pan Premier zapewnił, że postara się dostarczyć tej pomocy, w naturze, o ile zapasy zboża, istniejące w kraju, zdołają pokryć te potrzeby.
Powiadamiając o powyższym, najgoręcej wzywam Czcigodne Duchowieństwo, aby zechciało z całym zapałem przystąpić do współdziałania z miejscowymi władzami i społecznymi czynnikami w realizowaniu tej pomocy. Gdziekolwiek istnieją już odpowiednie komitety, stworzone przez władze miejscowe państwowe lub samorządowe albo inne czynniki społeczne, Czcigodni Księża Proboszczowie porozumieją się z Przewodniczącymi tych komitetów co do wzięcia udziału w ich czynnościach. Gdzie komitety nie istnieją, a daje się stwierdzić bardzo ciężkie położenie materialne ludności miejscowej, Czcigodni Księża Proboszczowie postarają się stworzyć odpowiednie komitety, dla współdziałania z dalszymi organami, które tą czynnością są zajęte. Zadaniem Czcigodnego Duchowieństwa przez ten udział w komitetach ratowniczych jest pomoc w dokładnym określeniu potrzeb, w uzyskaniu pomocy od Władz Centralnych i w prawidłowym rozdziale dostarczonych przez władze środków pomocniczych.
Jest rzeczą zrozumiałą, że w naszej pracy na tym terenie działalności charytatywnej mamy kierować się [s. 125] Chrystusową zasadą miłości bliźniego, zobrazowanej przepięknie w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Wszystkich potrzebujących powinniśmy mieć na względzie, wszystkim równie współczujące serce okazać, wszystkim podawać w miarę naszej możności, rękę pomocy.
Pan Bóg nad obficie nagrodzi tę pracę ofiarną. W tej sprawie porozumieliśmy się z miejscowymi władzami wojewódzkimi i otrzymaliśmy zapewnienie uzgodnienia prac miejscowych czynników z inicjatywą i pracą Czcigodnego Duchowieństwa.
(-) +Adolf Szelążek
Biskup Łuski
(-) Ks. Jan Szych
Kanclerz