

Instytut Archiwów, Bibliotek i Muzeów Kościelnych,
ul. Chopina 29/7, 20-023 Lublin.
[Ks. bp A. P. Szelążek, biskup łucki], [Przemówienie na powitanie księdza biskupa K. Kowalskiego w parafii św. Jakuba w Toruniu], („Powszechnie używany termin radość”), bm., [po 1946 r.], oryg. depozyt IABMK, rps, k. 1-7.
Powszechnie używany termin „radość” niedostatecznie wyraża płomienie uczuć, które objęły w obecnym momencie serca wszystkich katolików tutejszej parafii. Trzeba by może wywołać w pamięci obraz, zawarty w przypowieści Pana Jezusa. Człowiek pewien zauważył skarb niezmiernej ceny, ukryty w ziemi. Wyzbył się przeto wszystkiego, co posiadał i kupił ową cząstkę ziemi i wówczas osiągnął bezgraniczną radość. Gdy dzisiaj żywym wieńcem otoczyliśmy Osobę Twoją, najdostojniejszy Arcypasterzu, gdy widzimy Ciebie na czele wiernej rzeczy, w pochodzie życia doczesnego, odnajdujemy skarb nad wszystkie skarby; odnajdujemy odpowiedź na pytanie, które przez wszystkie wieki wstrząsało i wstrząsa dusze pokoleń ludzkich; odpowiedź na pytanie, którego nie umie rozwiązań nauka, którego nie zdołali rozwiązać myśliciele ubiegłych tysiącleci, posiłkujący się tylko własnym rozumiem; [k. 2] pytanie, po co człowiek istnieje na ziemi, do czego ostatecznie dążyć powinien. Obecność Twoja, Ekscelencjo, drogę wskazuje. Daje nam gwarancję, że nie błądzimy w tumanach niewiadomego, lecz idziemy w oparciu o twardy, nienaruszony i niezachwiany grunt prawdy. Czujemy, że posiadamy nieomylny kierunek ku rzeczywistym przeznaczeniom naszym, że nic nas nie zmyli, nie zwiedzie, nie zepchnie na niezliczone skrzyżowania dróg rozstajnych, że przed nami jaśnieje w całej mocy to Słońce, które dało nam zapewnienie: „Ja Jestem droga, prawda i żywot.”
Wszak w Osobie Waszej Ekscelencji widzimy blask powagi najwyższej w Kościele i na świecie; Namiestnika Chrystusowego; a zatem widzimy blask powagi Tego, który powiedział: „Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.” [k. 3] Dlatego całym zapałem serc witamy Ciebie Arcypasterzu, śpiewamy w głębi duszy to starożytne, radosne Hosanna Tobie, Zwiastunie szczęścia wiekuistego, a nawet radosnej przyszłości w doczesnej pielgrzymce.
Prawda, dotąd we łzach toniemy; następstwa huraganu wojennego jeszcze wstrząsają do głębi organizmem Ojczyzny; jeszcze boleśnie odczuwamy niezagojone rany i trwoga napełnia serca, a w tej rozterce życiowej narzuca się bolesne pytanie: „Do kogóż pójdziemy, Panie”. Lecz przy twej obecności, Ekscelencjo, otrzymujemy odpowiedź, która wnosi ukojenie, bo powołujesz nas do powtórzenia za św. Piotrem słów, wyrzeczonych do Zbawiciela: „Słowa żywota wiecznego masz, a my wierzymy, żeś Ty jest Syn Boga żywego.” [k. 4] Więc w tęczowych barwach przed oczyma duszy rozbłyska nadzieja a raczej pewność, że nadejdzie lepsza dola. Poznajemy, że w obecnym pochodzie na drodze krzyżowej nie jesteśmy sami, że nie jesteśmy opuszczeni do Boga, że z nami jest Matka Najświętsza, Królowa Polski, że jak pod krzyżem Syna swojego stała Ona i współcierpiała, i współkonała, i współzbawiała, podobnież dzisiaj stoi z pochyloną głową pod tym krzyżem polskim bo on „coś musi jeszcze w nas odkupić i coś zbawić.”
A świadomi jesteśmy, że z tym krzyżem zespolić się musi szczera pokuta. [k. 5] i odrodzenie moralne i wyplenienie naszych wad narodowych i wszystkich grzechowych chwastów.
Stwierdzić muszę, iż obok świadomości o potrzebie pokuty parafię tutejszą cechuje duch modlitwy. Istnieje dążenie do zamiany istnienia naszego na jedno nieprzerwane pasmo czci bożej, na jedno nieprzerwane pasmo współpracy z Chrystusem Panem w dziele zbawienia przez godne znoszenie krzyżów, na jedno nieprzerwane pasmo modlitwy adoracyjnej, przebłagalnej i ubłagalnej, o potrzebne nam łaski, na jedno nieprzerwane pasmo uwielbień Niepokalanego Serca Maryi.
Gdy kielich pokuty naszej z gorącą modlitwą do szczytu wypełnimy, ufnie tej Królowej Polski powiedzieć będziemy mogli „Ty w krzyżu naszym Zwyciężysz.” [k. 6]
W świetle tej pobożności parafii św. Jakuba rozwija się przepiękna cecha wdzięcznej pamięci o tutejszym proboszczu, ks. Kozłowskim. Wszystko tu żyje i oddycha pamięcią o tym kapłanie; parafia ogarnia pamięcią wszystko. Co on nauczał, co zarządzał, jak do Boga prowadził.
A jakże piękny jest ten węzeł, który nas kapłanów i wiernych z Kresów Wschodnich połączył z tutejszym Duchowieństwem i ludem, gdy w tych częściach Polski znajdujemy gościnne i serdeczne przyjęcie. Okoliczności współczesne dały poznać, jak wielkiej wagi jest obejmująca wszystkich miłość Kościoła. Pod Twoja opieką, Ekscelencjo, odczuwamy wszyscy ciepło serca Matki najdroższej, znajdujemy tu ukojenie bólów naszych, zanika tu udręka porzucenia stron, z którymi zżyliśmy się najgłębiej, czujemy tu Ojcowską Twoją dłoń, która nas wspiera. [k. 7] U stóp więc Twoich, Ekscelencjo, jako Tego, którego Duch Święty postawił na rządy tutejszej diecezji, składamy najgorętsze dzięki za Twoje przybycie do nas. Ślubujemy Ci, że wiernie stać będziemy przy Kościele Świętym Katolickim; że niezachwianie trwać będziemy w naszej wierze świętej, gotowi życie swe oddać dla Imienia Chrystusowego, że Jego wolę najświętszą mieć będziemy za regułę postępowania, a Twoim wskazaniom, jako wyrazowi nauki Kościoła, posłuszni będziemy z religijną uległością.
W imieniu wszystkiego Duchowieństwa i wszystkich wiernych składamy Ci, Ekscelencjo hołd najgłębszy i prosimy: błogosław i prowadź!
Identyfikacja podpisu własnoręcznego osoby uwierzytelniającej dokument:
Za zgodność z oryginałem:
Maria Dębowska
Profesor KUL