

[Ks. A. P. Szelążek], Szkoły socjalne katolickie, Miesięcznik Pasterski Płocki 11(1916) nr 11, s. 319-322.
SOCJOLOGIA KATOLICKA
XVI.
Szkoły socjalne katolickie.
Interwencja Kościoła. Kościół, który piastuje władzę pastorską, kapłańską i nauczającą, nie mógł w kwestii socjalnej, bodącej przede wszystkim kwestą moralną pierwszego rzędu, nie zabierać głosu i nie przypominać zasad, od których zależy spełnienie obietnic szczęścia nie tylko w wieczności, ale i na ziemi także. Nie omieszkał też pełnić przez wieki tego obowiązku, a tym bardziej w naszych tak burzliwych czasach. [s. 320]
Katolickie stronnictwa socjalne. W zgodzie z nauką i działalnością Kościoła, katolicy poparli jego usiłowanie, co do rozstrzygnięcia zawiłego społecznego zadania. Pomimo zgody, jaka pomiędzy nimi panuje, co do konieczności wystąpienia z akcją ludowo – chrześcijańską, istnieją jednak wśród nich szkoły, różniące się pod względem sposobu zastosowania jednych i tych samych zasad. Stąd pochodzą różne stronnictwa katolicko -socjalne, a mianowicie:
Katolicy socjalni w ścisłym znaczeniu. Są oni bezsprzecznie najliczniejsi, i sądząc z wyraźnych i licznych pochwał najwyższej Głowy Kościoła i Biskupów, jakie nieustannie na nich spływają, stwierdzić należy, że przechowują najwierniej tradycję socjalną, katolicką.
Chcąc lepiej ich rozwój uwydatnić, przyjrzyjmy się ich działalności przed i po wydaniu nieśmiertelnej Encykliki: Rerum novarum.
1-o Katolicy socjalni przed Encykliką. Wybitni katolicy francuscy, hr. de Mun i de La Tour–du-Pin, założyli po 1870 r. stowarzyszenie dla badania zagadnień społecznych. Przez kilkanaście lat jednak organizacja socjalna nie wyszła z powijaków; dopiero w r. 1802 hr. de Mun rozwinął w Saint – Etienne program zadośćuczynienia żądaniom klasy roboczej na podstawie zasad, zawartych we wspomnianej Encyklice Leona XIII, która się kilka miesięcy przed tym ukazała.
2-o Katolicyzm socjalny po Encyklice. Ogłoszenie publiczne dokumentu, nazwanego „Katolicką konstytucją dla robotników”, otworzyło nową erę. Silni poparciem ich zasad, uzbrojeni w wywody najjaśniejsze i najpewniejsze, katolicy poprowadzili dalej swe działo z nowym zapałem.
Encyklika była we wszystkich krajach czytaną, pogłębianą; nowe grupy badaczy nauki socjalnej powstały, nowe pisma i książki szerzyły jej myśl przewodnią. Chrześcijański ruch w tym kierunku zaznaczył się mocno we Francji, Belgii, Szwajcarii, Austrii i innych krajach; przyłożono się do zaznajomienia głębszego mas ludowych z teorią socjologii katolickiej, i jakkolwiek do dziś jeszcze brakuje wiele do zupełnego powodzenia tego dzieła, to, jakie osiągnięto, wystarczyło do zaniepokojenia socjalistów niechrześcijańskich, którym hr. de Mun z trybuny Izby posłów dał taką odprawę: „Rozumiem dobrze, że jesteście poruszeni faktem, że katolicy świeccy i duchowni idą między lud, przemawiają do niego, ujmują się za nim, wskazują mu Ewangelię, jako strażnicę sprawiedliwości, i dopomagają ludziom stowarzyszać się dla uniknięcia przymusu socjalistów”.
Katolicy socjalni i Państwo. Szkoła socjologii katolickiej pozostawia władzy politycznej szeroką rolę w ekonomii socjalnej. Znane określenie: „Państwo jest opiekunem praw i swobód, stróżem sprawiedliwości, sędzią nadużyć”, wydaje się jej ciasne i bierne.
[s. 321]
Swoboda stosunków wzajemnych między pracodawcami i robotnikami ma dużo za sobą, ale musi też być opartą na cywilnych prawach, aby dać wyniki szczęśliwe. Państwo winno ustanowić minimum zapłaty oraz liczbę godzin roboczych, zabronić nocną pracę i zajęcie w kopalniach dla kobiet i dzieci, przynaglić właścicieli do zakładania kas zapomogi dla robotników. Szkoła austriacka domaga się nadto od Państwa: uregulowania stosunku produkcji do spożywców, podziału własności, zapobiegającemu nierównościom klasowym itp.
Przyczyną wywołującą interwencję Państwa jest niemożność osiągnięcia inną drogą skutecznego środka na zło, jakie się wyrodziło w świecie z natężenia pracy; stąd konieczność uznania tak zwanej dopełniającej władzy Państwowej.
Zadziwiający rozwój socjologii katolickiej. Zwolennicy tej szkoły ujrzeli wkrótce niezmierny jej rozwój mianowicie w Stowarzyszeniu młodzieży katolickiej francuskiej, które już od roku 1880 setki tysięcy liczyło uczestników.
Złożone z ludzi głębszego przekonania i pilnujących we wszystkich punktach kraju swego hasła programowego: religia, nauka i czyn, młode stowarzyszenie przyłączyło się śmiało do ruchu socjalnego, pod kierunkiem takich przywódców, jak panowie: de Roquefeuil, Bazire, Lerolle, Gerbier, Souriac itd. Kilka kongresów dla badań kwestii socjalnej, z inicjatywy stowarzyszenia tego zwołanych, otrzymało aprobatę i błogosławieństwo Ojca św. Leona XIII, Piusa X i wielu biskupów. Zobaczymy dalej jeszcze, juk wielkie jest znaczenie tej socjalnej działalności w chwili obecnej (1914).
Katolicy konserwatyści. Odcień ten nosi miano Szkoły Angers, ponieważ biskup tej diecezji, Freppel, ułożył program doktryny, jaką popierają konserwatyści katoliccy. Nie zdołali oni, mówi pewien krytyk, opanować przesądów swego wychowania ekonomicznego. Z niezmierną obawą spoglądali na nową drogę, torowaną przez papieży; katolików ze szkoły hrabiego de Mun, pomawiali o nieświadomość i lekkomyślność, o ograniczanie prawa własności, o tolerowanie ingerencji państwowej, krzywdzenie swobody osobistej przez kontrolę rządową nad umowami prywatnymi między robotnikiem a przedsiębiorcą, o tworzenie za pomocą syndykatów i stowarzyszeń cechowych kadrów wojska, które w przyszłości może obrócić się przeciw społeczeństwu itd. Credo szkoły Angers za biskupom Freppelem, zawiera następującą formułę w kwestii pracy: „Swoboda osobista, swoboda stowarzyszania się pod własną odpowiedzialnością, interwencja Państwa, ograniczająca się na obronie praw i ukróceniu nadużyć”. Szkoła ta nie zyskała gruntu poza Francją; należą do niej panowie: Hubert Valeroux; Perin, d’Haussonville, Keller, Rambaud…[s. 322]
Demokraci chrześcijańscy. Pomimo niektórych ich zasad niezbyt pewnych, nie można mieszać ich z socjalistami, gdyż od samego początku zapisali na swym sztandarze: Religia, Własność, Rodzina. W polityce popierają formę republikańską,- w ekonomii politycznej – zniesienie płacy a udział w zyskach i administrację ognisk przemysłowych przez samych kooperatorów (współpracowników) w ekonomii socjalnej równość wszystkich w społeczeństwie itd.
Przedstawicielami ich we Francji są: Leon Harmel; w Belgii: kanonik Pottier, Hellepute, Verhaegen; w Ameryce biskup Ireland; w Austrii Falkeinstein; w Szwajcarii Decurtins, itd.
Na końcu wypada nam uczynić wzmiankę o stowarzyszeniu Sillon, założonym przez gorącego katolika Marka Sangnier. Przez lat kilka miał wielkie powodzenie; na nieszczęście pewne zboczenia doktrynalne; ściągnęły nań potępienie Ojca św. Piusa X, ogłoszone w liście pełnym uczucia stałości, który przyjęty został przez naczelnika Sillonu i jego przyjaciół z wzorowym poddaniem.