

[Ks. A. P. Szelążek], Wytwarzanie bogactw, Miesięcznik Pasterski Płocki 11(1916) nr 12, s. 337-338.
SOCJOLOGIA KATOLICKA.
XVI.
Wytwarzanie bogactw.
Wytwarzanie czyli produkcja. Słowo to w ekonomii politycznej oznacza czyn lub szereg czynów, przez które człowiek przerabia materię pierwotną, którą czerpie z ziemi, i dzięki swemu przemysłowi wytwarza z nich przedmiot użytku, który nie istniał przedtem lub małą tylko użyteczność posiadał.
Środki wytwarzania. Do wytwórczości potrzeba trzech warunków:
l-o Surowca czerpanego z natury; 2-o Pracy, która przedmiot naturalny przerabia, i 3-ie Narzędzi tej przeróbki, to jest kapitału.
W produkcji odróżnić się dają dwa pierwiastki: czynniki i prawa wytwórczości. Pierwszym czynnikiem są dobra ekonomiczne, czyli bogactwa; lecz nie będziemy mieć o nich dokładnego wyobrażenia, jeżeli nie zajmiemy się ich wartością, która jest zasadniczym rysem bogactw, i monetą, przez którą wyraża się miarę wartości.
Wartość. — Słowo to ma też dwojakie zastosowanie: mamy wartość użytkową i wartość zamienną.
Wartość użytkowa zależna jest od znaczenia, jakie przywiązujemy do posiadania i używania pewnego, określonego przedmiotu, od stopnia, jakie zajmuje na skali naszych pragnień; zwą też ją wartością podmiotową, bo ocena jej zależy od zapatrywań osobistych i różni się stosownie do indywidualności człowieka. Na przykład: księgozbiór nie ma tej samej wartości użytkowej dla analfabety i dla uczonego; sążeń kwadratowy drzewa sosnowego inną ma wątłość użytkową dla ludzi ubogich, wśród ostrej zimy, niż dla osoby majętnej.
Wartość zamienną posiada pewien przedmiot, mogący być zamieniony na inny przedmiot; jest to kupiecka jego wartość. Gdy wyrażona jest w monecie, to nazywa się: ceną.
Między wartością użytkową i zamienną istnieje ścisła zależność. Można powiedzieć, że wartość użytkowa stanowi podstawę wartości zamiennej; gdyż od znaczenia, jakie przywiązujemy do posiadania jakiegoś przedmiotu, zależy nasza zgoda na warunki zamiany jednego przedmiotu na drugi.
Czynniki wytwórczości. – Czynnikiem właściwie jest sam człowiek, który pracą swoją w wytwórczości spełnia rolę prawdziwie czynną. Sama natura ogranicza się na roli biernej; dostarcza ona człowiekowi materię pierwotną, do przeróbki, i służy mu płodnością swoją. Lecz ta materia [s. 338] pierwotna i ta płodność nabywają dopiero wtedy wartości ekonomicznej gdy są przerobione przez prace ludzką. Bez człowieka pozostałyby w stanie niedoskonałości i nieużyteczności. Natura dozwala, aby je człowiek brał i używał ich, i to nie bez oporu i ciężkich nieraz trudności.
Dalszymi czynnikami jest wszystko to, co ma udział w wytworzeniu użyteczności ekonomicznej, chociażby nieświadomie. A więc przyroda dostarczając przemysłowi człowieka materie pierwsze, np. węgiel do elektryczności, siłę wodną do poruszania motorów itp. ma udział niezaprzeczony w wytwórczości, i zasługuje na nazwę, czynnika produkcji. Człowiek w rzeczy samej nie tworzy.
Działalność jego ogranicza się na przeróbce, przemianie materii już istniejącej; działalność ta zmuszona jest szukać po za sobą materii do pracy.
Widzimy więc, iż czynnikami wytwórczości są: natura, praca, kapitał i szeroki przemysł ludzki, o których też mówić będziemy w rozdziałach następujących.