

[Ks. A. P. Szelążek], Kierownictwo pracą. Niewolnictwo i poddaństwo, Miesięcznik Pasterski Płocki 12(1917) nr 12, s. 167-168.
SOCJOLOGIA KATOLICKA
XXIII.
Kierownictwo pracą. Niewolnictwo i poddaństwo.
Rozmaitość organizacji pracy w różnych wiekach. Kwestia ta należy wyłącznie do dziedziny historii. Praca doznała w ciągu wieków, współcześnie po sobie następujących, trzech odmian organizacji: l-o niewolnictwa; 2-o poddaństwa; 3-o stowarzyszeń:
Niewolnictwo. Jest to stan rzeczy, w którym pan, obdarzony własnością innego człowieka, rozrządza nim całkowicie do woli. W pogańskiej starożytności niewolnicy żyli w stanie poniżenia prawdziwie opłakanym; nie uważano ich jako ludzi, ale jako przedmioty, i tak się też z nimi obchodzono. Rzućmy okiem na różne przemiany niewolnictwa.
Niewolnictwo w pierwszych dziesięciu wiekach. Chrześcijaństwo zwalczyło tę chorobę, lecz nie od razu, tylko stopniowo, dla uniknienia zamieszania w społeczeństwie, które wynikłoby z wyzwolenia masowego. Na razie Kościół prawił tylko o równości ludzi przed Bogiem, o wolności, do której każdy ma prawo, o braterstwie, które ożywiać winno wszystkich jako dzieci jednego Ojca niebieskiego a braci boskiego Zbawiciela. W X-tym wieku niewolnictwo znikło zupełnie.
Odrodzenie niewolnictwa. Ukazało się ono znowu w końcu XV-go wieku, z odkryciem Ameryki przez Hiszpanów; zdobywcy Nowego Świata nie podołali sami trudom wydobycia skarbów, zawartych w nowym lądzie, i w tym celu ujęli tubylczy naród w niewolę. Ponieważ Indianie nie byli przywykli do tak ciężkiej pracy, ogromne nastąpiło wyludnienie. Wtenczas zaświtała myśl zastąpienia ich przez murzynów afrykańskich. Za przykładem Hiszpanii poszła Portugalia, Francja i Anglia, pomimo powtarzanych protestów Kościoła.
Niewolnictwo w XX-tym wieku. Współczesne niewolnictwo nie opiera się już zatem na zdobyczy, ale na różnicy rasy, na niższym w rzeczywistości lub domniemanie niższym poziomie murzynów. W biegu wieku XIX-go znikło ono w państwach chrześcijańskich: w koloniach angielskich roku 1839; we francuskich roku 1849; w 1862 w Stanach Zjednoczonych; w 1875 w posiadłościach portugalskich, 1876 w hiszpańskich, a w 1888 w Brazylii.
Państwo muzułmańskie uprawia bez przerwy niewolnictwo, znajdując w księdze Koranu dogmatyczne swe uprawnienie. Szerzy się ono z pomocą prawdziwej obławy na ludzi w całej Afryce środkowej, i co rok milion ofiar zagarnia. [s. 168]
Kardynał Layigerie zapoczątkował rodzaj krucjaty dla skasowania tej obrzydłej praktyki. Ta dążność doprowadziła do konferencji w Brukseli (w listopadzie 1889 r.), na której mocarstwa europejskie wiązały się do aresztowania okrętów arabskich, prowadzących handel murzynami na wybrzeżach wschodniej Afryki.
Niewolnictwo i ekonomia polityczna. Tak przeciwne moralności niewolnictwo nie ma nawet za sobą wymówki, że sprzyja rozwojowi ekonomicznemu. Bo z jednej strony niewolnik pracuje jak najmniej, nie mając żadnej korzyści z natężonej pracy; z drugiej zaś, ponieważ robotnik ręczny nic tu właściciela nie kosztuje, nie ma żadnego interesu w zastąpieniu go maszynami.
Poddaństwo. Poddaństwo jest stanem pośrednim między niewolnictwem i wolnością. Jest to zarządzenie przymusowe, nadające robotnikowi rolnemu stałe miejsce pobytu i przymus wysług różnych na korzyść jego pana, który ma sam pewne względem niego obowiązki. Poddany tym różni się od człowieka wolnego, że nie ma prawa porzuć gruntu, z którym jest związany. Różni się od niewolnika tym, że jest osobą a nie rzeczą, że posiada rodzinę; mógł być z ziemi swej wywłaszczony, ale pan jego musi go wyżywić w czasie nieurodzaju. Takim było feudalne poddaństwo.
Bezbożnicy XVIII wieku oskarżali Kościół, że sprzyjał poddaństwu w Europie, a więcej jeszcze w Indiach i Ameryce, tak jakby nie było w historii zapisane, że papieże i misjonarze katoliccy czynili wszelkie wysiłki, by skasować poddaństwo albo zamienić je przynajmniej wysługą służebną. Gdy ci filozofowie twierdzili, że duchowieństwo i klasztory mają niewolników zwanych czynszownikami, chcieli oni podburzyć przeciwko nim łatwowiernych czytelników swoich. Bo cóż jest czynszownictwo? Jest to umowa, na mocy której właściciel ustępuje grunt koloniście, pod warunkiem: l-o płacenia czynszu czyli rocznej opłaty w naturze (produktach), pieniądzach lub odrobku; 2-o z zastrzeżeniem, że kolonista nie może sprzedać ni zadłużyć tego gruntu bez zezwolenia właściciela i bez wypłacenia prawnej przypadającej mu czyści sprzedażnej; 3-o że gdy kolonista schodzi ze świata bez spadkobierców wspólnie z nim czynsz dzierżących, tedy spadek po nim należy do pana. Nie widać żadnej niesprawiedliwości ani bezwzględności w takiej umowie.