

[Ks. A. P. Szelążek], Trzeci czynnik wytwórczości. Kapitał, Miesięcznik Pasterski Płocki 12(1917) nr 12, s. 297-299.
SOCJOLOGIA KATOLICKA.
XXV.
Trzeci czynnik wytwórczości, Kapitał).
Natura kapitału. Ekonomiści określają powszechnie kapitał jako wartość, jako wytwór uprzedni, złożony na zapas dla wydania nowej produkcji.
Słowo zapas wywołuje pojęcie o wartości materialnej, więc kapitał tylko taką wartość przedstawiać może. Stąd nagromadzenie przez każde ludzkie pokolenie: myśli, umiejętności fachowych, itp. z przekazaniem ich następnym pokoleniom, nie może być uważane jako kapitał.
Kapitał jest wytworem zapasowym, czyli oszczędnością, która wyprzedzać musi owoc, jaki z niej ma nastąpić.
Nowa produkcja jest wyłącznym celem kapitału; kapitalistą zatem jest ten, kto nie zużywa całości swego mienia ani go bezowocnym pozostawia, lecz oszczędzając pewną jego część, używa go do nowej wytwórczości.
Podział kapitałów. Sposoby, jakich używa kapitał dla osiągnięcia wytwórczości nowej, stanowią o podziale kapitałów na: ruchome i nieruchome.
l-o Kapitał nieruchomy. Kapitał ten trwa po wydaniu produkcji, aby służyć do produkcji następnej; ulega zamianie wtedy dopiero, gdy straci siłę użytkową. I tak: maszyny, budynki, melioracje gruntu są to kapitały nieruchome. [s. 298]
2-o Kapitał ruchomy. Ten kapitał może być dwojako stosowany do produkcji: zmieniając swą postać, np. opał, zapasy gospodarskie, materiały fabryczne, albo przechodząc z ręki do ręki, np. pieniądze, papiery kredytowe.
Stosunek kapitałów ruchomych do nieruchomych ma duże znaczenie:
a) Ze względu na produkcję zależy wiele na równowadze między dwoma rodzajami kapitałów dla uniknienia kryzysów. Narzędzia produkcji zbyt obfite w stosunku do materii przeznaczonej do przeróbki, pozostają niewydajnymi; np. nowa sieć kolei żelaznej jest wtedy tylko użyteczną, kiedy nie brak towarów lub podróżnych do przewożenia.
b) Ze względu na łatwość zamiany. Kapitały ruchome są łatwo zamienne; ich siła produkcyjna zatem może być przystosowywana do rozmaitych gałęzi przemysłu. Nie tak się rzecz ma z kapitałami nieruchomymi jako to: fabryki, maszyny itp. Toteż te ostatnie tracą często nagle znaczną część wartości swej z powodu nagłego przesilenia lub z powodu nowych wydoskonalonych systemów.
c) Ze względu na amortyzację. Każdy, kto fundusze wykłada, ma prawo do ich zwrotu; sposób zwrotu jest różny, stosownie do tego, czy kapitał jest ruchomym czy nieruchomym. Jeżeli kapitał jest ruchomy, czyli wyczerpujący się za każdorazowym użyciem, trzeba, aby za każdym razem producent wracał do jego posiadania. Gdy kapitał jest nieruchomy, amortyzacja jego winna być częściowa, bo kapitał nieruchomy jest trwały i zużywa się tylko nieznacznie; wystarcza więc ściśle, gdy się osiągnie jego równoznacznik w chwili, gdy już nie będzie mógł służyć. Przezorny jednak kapitalista nie zadowolili się prostym podziałem amortyzacji na przypuszczalną liczbę lat trwania kapitału, ale weźmie w rachubę wypadki nieprzewidziane, jak np. ulepszenia w narzędziach fabrykacji, likwidację lub, jakie niepowodzenie, albo rok niekorzystny, etc.
Kapitał jest przemożnym czynnikiem. Między kapitalistami a robotnikami istnieją konieczne stosunki, skoro i jedni i drudzy przy jednym dziele współpracują. Ale jest nierówność sił w stanie rzeczy obecnym, nierówność ta obciąża drugich na korzyść pierwszych. Wynik to całego systemu ekonomicznego; rys znamienny tego systemu do tego stopnia, że sam system nosi miano kapitalistycznego; mówi się też pokrótce kapitalizm, zaznaczając tym rozdwojenie kapitalistów z pracownikami i ich przewagę nad nimi.
Niezbędność kapitału. Kapitał był za wszystkich czasów potrzebny do osiągnięcia regularnej i poważnej wytwórczości; ta jego rola wzrasta jeszcze przy wytwórczości współczesnej, odkąd rozwinął się wielki przemysł, o którym mówić będziemy w rozdziale następnym. [s. 299]
Wzajemny stosunek kapitału i pracy. Fałszywie twierdzą socjaliści, że kapitał i praca to dwa wrogie sobie czynniki, skazane na wieczną walkę między sobą; zupełnie przeciwnie, powołaniem ich jest wspólna praca i owocna pomoc wzajemna. W nieśmiertelnej Encyklice Leona XIII O stanie roboczym, czytamy:
„Przyroda przedstawia wszędzie obraz jedności i harmonii. Jak w ciele ludzkim, pomimo rozmaitości członków, znajduje się jedność i równowaga, tak samo w ciele społecznym. Bóg chce, aby te dwa klasowe czynniki żyły w dobrym porozumieniu i zachowywały między sobą równowagę. Żaden się bez drugiego nie obędzie: ani kapitał bez pracy, ani praca bez kapitału. Harmonia jest nieodzownym warunkiem piękna i ładu; zamącenie jej rodzi zepsucie i burzy porządek.”
Nadużycia kapitału. System kapitalistyczny nie jest idealnym i bez zarzutu; doświadczenie dowiodło, że zapoczątkował on wiele wyzysków niegodnych i wybryki jego ułatwiły szczególnie zadanie socjalistów, czyniąc kapitalizm obmierzłym wobec wielu i sprowadzając nań potępienie większości ludzi po za nim stojących. A jednak nie tyle system, jak raczej ludzie są źli, i oni to więcej potrzebują naprawy, aniżeli systemu.
Naprawa nadużyć. Nie w rewolucji ekonomicznej ani w wywróceniu porządku społecznego tkwi naprawa stosunków, ale w powrocie do ducha Jezusa Chrystusa wśród umysłów i serc tak właścicieli jak i robotników. „W rzeczy samej (mówi Encyklika Reum Novarum) tylko od obfitości miłości oczekiwać można zbawienia. Mówimy o tej miłości chrześcijańskiej, która streszcza się w ewangelii, i która, zawsze gotowa do niesienia ulgi bliźniemu, jest jedyną przeciwtrucizną na pychę togo świata i miłość samolubną. Święty Paweł Apostoł opisał w natchnionych wyrazach rysy i usługi tej cnoty: Caritas patiens est, benigna est; non quaerit, quae sua sunt: omnia suffert; omnia sustinet” (Encyklika Rerum novarum).