

Ks. A. P. Szelążek, W sprawie wychodźstwa sezonowego. (Z praktyki pasterskiej), Miesięcznik Pasterski Płocki, 8(1913) nr 1, s. 14 – 16.
W sprawie wychodźctwa sezonowego.
(Z praktyki pasterskiej).
Czas między adwentem i wielkim postem w obecnych warunkach przynosi pasterzom katolickim szereg zajęć, dawniej nieznanych. Do parafii powróciły, tłumy ludu roboczego, który większą część roku przebył na obczyźnie i z wiosną najwcześniejszą wybiera się znowu na wędrówkę w poszukiwaniu robót rolnych. [s. 15]
Ileż trosk sprawia ten ruch ludu wiernego pasterzom katolickim tak w naszym kraju, jako też w miejscach pracy sezonowców! Jakim ten lud powrócił; co czynić, aby obce naleciałości, zgorszenia, zepsucie, z dusz robotników zetrzeć, jakich środków użyć, aby ich umocnić na przyszłość; co czynić, aby zadzierzgnąć węzeł stały serdecznych stosunków ze swymi owieczkami podczas ich pobytu w krajach odległych; co przedsięwziąć, aby ich ochronić od wyzysku, od marnotrawstwa, aby w nich ugruntować zasady, chroniące od ruiny ich dobro najwyższe, duchowne oraz ich dobra materialne – to pytania, które gorliwy pasterz w czasach obecnych stawia w swej duszy.
Rozwiązanie tych pytań, dość trudne w istocie, wobec nowości zagadnień ekonomicznych, wywołujących zjawisko pielgrzymki ludu naszego na roboty sezonowe, istnieje tam, ubi Spiritus fiat. Gdy rozważamy środki, używane przez gorliwych kapłanów w danej dziedzinie, uznać musimy wpływ łaski Bożej, która działa przez Ministrów Kościoła.
Wcielone w rozporządzenia Władz Kościelnych rozmaitych krajów, środki te grupują się w dwóch działach: 1) odnowienie i umocnienie życia nadnaturalnego w duszach sezonowców; 2) pomoc w dziedzinie ekonomicznej.
1) Życie nadnaturalne wymaga a) oczyszczenia sumień przez spowiedź św. tych ludzi, którzy może miesiącami całymi nie bywali w kościele, może pijaństwem, nieczystością i innymi grzechami obciążone mają dusze. Pasterz przeto powinien zobaczyć się z tymi ludźmi, zachęcić ich do Sakramentu Pokuty i tak długo ich wśród manowców grzechowych szukać, aż ich zaniesie do owczarni Chrystusowej, do stóp Pana Jezusa. B) Dla wielu źródłem upadku jest zachwianie żywej wiary przez nagromadzenie w nieprzygotowanym na niebezpieczeństwa duchowe umyśle masy zarzutów przeciwko wierze katolickiej lub opinii lekceważących o kościele i o duchowieństwie. Przeto niezbędne jest wygłoszenie szeregu przystępnych a gruntownych nauk, którymi można wiarę umocnić a czujność sumienia i dusze uodpornić przeciwko pokusom, a zatem: o prawdziwym Kościele – jedynej drodze zbawienia; o znakach prawdziwego Kościoła; o rzeczach ostatecznych; o konieczności uczęszczania na mszę św. w niedziele i święta; o niebezpieczeństwach pijaństwa, rozpusty, karciarstwa, nocnych zabaw i schadzek pokątnych. c) Przygotowanie najbliższe, polegać musi na ponownym odbyciu Spowiedzi św., przed samym wyjściem na roboty, oraz złożeniu zobowiązań, które mogą robotnika uchronić: od wielu okazji grzechowych; do takich zobowiązań zaliczyć można -przystąpienie do bractw: wstrzemięźliwości i innych; utworzenie wśród grup wychodźców kółek żywego różańca, a nawet tercjarstwa. d) Ten zbożny posiew nie może być zostawiony na pastwę losu. Najgorliwsze nawet przygotowawcze prace pozostaną bez skutku, jeżeli Pasterz pozwoli, aby tę rolę duchowną obsiadły kruki; aby wichry rozwiały święte nasiona; aby susza spaliła grunt duszy, zostawionej samej sobie; powinien przeto Pasterz zawiązać ścisły stosunek ze swymi owieczkami i na czas trwania robót. Dążyć trzeba do tego, aby lud roboczy zrozumiał, że kapłan tylko dobra ludu pragnie, gdy chce wiedzieć, dokąd lud ten wychodzi i gdzie podczas robót sezonowych przebywa. Będzie można wpływać skutecznie na utrzymanie robotników na drodze obowiązku tylko wówczas, gdy Pasterz ich własny będzie posiadał dokładne adresy pobytu swych parafian na obczyźnie i gdy będzie utrzymywał z nimi stale stosunki listowne. Utworzenie także wśród grup roboczych pewnych [s. 16] opiekunów, którzy by stałą roztaczali nad wychodźcami baczność oraz, Proboszczowi składali relacje o zachowaniu się robotników, w wielu wypadkach okazuje się przydatnym. Robotników zachęcać również trzeba do pisywania jak najczęstszych listów do swego Pasterza, e) Konieczne jest nawiązanie stosunków z duchowieństwem katolickim miejscowości, w których parafianie przebywają. O ile zachodzą jakiejkolwiek trudności językowe, może swego współdziałania udzielać w każdym szczegółowym wypadku Biuro Płockiego Towarzystwa Opieki nad Robotnikami (Płock, ul. Szeroka Nr 1). Biuro to również zebrało wiadomości o kapłanach — Niemcach, mówiących po polsku. Spis tych kapłanów z dokładnymi adresami może być na żądanie dostarczony.
2) W dziedzinie ekonomicznej — do jednego dążyć trzeba: przekonać lud, że jeżeli bez kontraktów leci na oślej, dla znalezienia najlepszych warunków pracy, znajdzie zazwyczaj najgorsze, a) Robotnicy najpierw na miejscu, w domu, powinni poznać warunki pracy w rozmaitych miejscowościach. b) W tym celu trzeba śledzić w pismach ludowych głosy, dotyczące tej sprawy. Tak np. w „Mazurze”, w „Gazecie Świątecznej”, w „Polaku Katoliku” są ogłaszane płace zarobkowe na przyszły sezon, według kontraktów krajowych polskich, niemieckich, francuskich. Podawać trzeba te rzeczy do wiadomości ludowi, c) Gdy warunki te odpowiadają wymaganiom robotników, postarać się trzeba o te kontrakty. Kontrakty rzeczone posiada Biuro Płockiego Towarzystwa Opieki nad Robotnikami. Do tego Biuro trzeba napisać, a kontrakty będą przysłane na ręce proboszcza z dokładną informacją, co dalej czynie. Nie trzeba ludzi wysyłać do Biura, co wywołuje niepotrzebne koszta podróży. Robotnik dopiero wówczas iść powinien na roboty, gdy zawarł jut na piśmie umowę. Za pośrednictwem Płockiego Towarzystwa umowa jest zawierana w trzech egzemplarzach; jeden pozostaje w rękach robotnika; jeden w Biurze Płockiego Towarzystwa; jeden w ręku pracodawcy, d) Zażądać od Płockiego Towarzystwa O. n. R. broszury o sposobie przesyłania przez robotników pieniędzy do kraju, aby tę sprawę wychodźcom wyświetlić, a nawet samą broszurę pomiędzy sezonowymi rozszerzyć. e) W celu poparcia usiłowań Pasterskich tak na polu religijnym, jak ekonomicznym, trzeba wskazać ludowi, że winien, na obczyźnie nawet przebywając, mieć książki i pisma religijne i oświatowe. Wskazać więc, które pisma prenumerować mają: „Głos Serca Jezusowego:, „Mazur”, „Polak Katolik”, „Gazeta Świąteczna”, „Głos ludu” i „Posiew”,
Bóg usiłowaniom naszym pobłogosławi.
Ks. A. Szelążek.