

Ks. A. P. Szelążek, Na chleb dla dzieci w Ochronkach Płockiego Towarzystwa Dobroczynności, Kurier Płocki. 2(1916) nr 240 s. 3.
Kronika Płocka
„Na chleb dla dzieci w Ochronach Płockiego Towarzystwa Dobroczynności”.
„Pod tym wezwaniem i na powyższy cel zbierać będą w najbliższą Niedzielę; dnia 22 października, Panie Płockie -dobrowolne ofiary – w zamian za znaczek z powyższym napisem. Towarzystwo Dobroczynności powstrzymywało się w czasie wojny od zwracania się do ogółu mieszkańców Płocka z prośbą o ofiary, ponieważ na wyżywienie sierot i starców otrzymywało zasiłki ze strony Komitetu Poznańskiego. Od kilku jednak miesięcy Rada Opiekuńcza, która zajęła miejsce wspomnianego Komitetu, zmuszona była znacznie ograniczyć wszelkie zasiłki. Obecnie zaś całkowicie odmówiono pomocy na utrzymanie ochron Towarzystwa. Gdy przy tym dochody Towarzystwa obecnie są prawie żadne, gdy kredyt został całkowicie wyczerpany, Towarzystwo znalazło się w nadzwyczajnie trudnym położeniu. Zwinąć przytułków niepodobna. Rada zwróciła się do Zarządu Miejskiego z prośbą o zasiłki stałe. Zanim jednak tą drogą zaspokojone zostaną potrzeby ochron, musi Towarzystwo Dobroczynności znaleźć natychmiastową pomoc dla pokrycia najpilniejszych wydatków. Z tego powodu Rada Gospodarcza Towarzystwa zwraca się do ogółu mieszkańców m. Płocka z najgorętszym wezwaniem i prośbą o łaskawe poparcie kwesty, o podanie w tej formie kawałka chleba; sierotom i ubogim starcom, pozostającym pod opieką Towarzystwa. Niech nikt nie odmawia wsparcia! Kto mało ma, niech udzieli drobną ofiarę. W obliczu Bożym nie jest to grosz stracony! Odda stokrotnie Bóg Miłosierny, który grosz wdowi ocenił wyżej nad bogate ofiary. Was zwłaszcza, ludzie zamożni, usilnie prosimy o złożenie ofiary dla oddalenia widma głodu od współbraci, ciężko dotkniętych przez twarde losy. Godność szafarstwa Opatrznościowego, w którym z woli Bożej uczestniczą ludzie majętni, ten obowiązek wysoki im wskazuje. Są chwile, kiedy więcej pamiętać trzeba o dzieleniu się z ubogimi zasobami zbywającymi od najzupełniejszego utrzymania, aniżeli koniecznej zresztą, konserwacji dóbr, których nieopatrzne użycie doprowadzić by mogło do ruiny bogactwa ze szkodą kraju. Z góry wszystkim ofiarodawcom łaskawym wypowiadamy serdeczne „Bóg zapłać!”
Prezes Płockiego Towarzystwa Dobroczynności
Ks. A. Szelążek